Tłumacznie pochodzi z translate.google.com.
Oficjalna wersja angielska portalu w przygotowaniu.

GTranslate

English French German Italian Portuguese Russian Spanish

Zmiana rozmiaru tekstu

-A A +A
ACCESS UPJP2

Erasmus

Patronaty naukowe

Wirtualny spacer

Uczelnia w mediach

Aktualności UPJPII

Studenci o Erasmusie

Bournemouth, United Kingdom Erasmus Trainsheeps 2017/2018
Klaudia Grzesiak oraz Barbara Węgiel, IDiKS UPJPII

https://www.bournemouth.co.uk/erasmus


Erasmus+ Universitat Abat Oliba CEU, Barcelona!
O to nasi Studenci i wspaniał relacja z pobytu na stypendium Erasmus+!  Więcej na kanale: Kierunek Barcelona oraz #kierunekBCN 


Aneta Filipczyk oraz Julia Głąb studentki WNS IDiKS UPJPII - STUDIA


Erasmus+ Muzeum Diecezjalne w Monreale na Sycylii!

Drugi raz skorzystałam z udziału w programie Erasmus+. Po półrocznym studiowaniu w Paryżu, postanowiłam jako absolwentka, spróbować swoich sił w pracy w muzeum w ramach praktyk. Miejscem moich praktyk było Muzeum Diecezjalne w Monreale na Sycylii. Choć większości wyspa ta kojarzy się z mafią i Ojcem Chrzestnym, to miłośnicy i znawcy sztuki odnajdą na niej obiekty, które przypominają o obecności kultury greckiej, bizantyńskiej czy arabskiej. Praktyki w muzeum były niezwykle bogate w nowe doświadczenia. Nauka nowego języka, poznawanie kultury, sztuki i historii Sycylii, prowadzenie zajęć dydaktycznych z dziećmi, oprowadzanie turystów czy przygotowywanie wystawy to elementy, które niewątpliwie wpłynęły na rozwój mojego warsztatu historyka sztuki. Prócz pracy był również czas na poznawanie mieszkańców wyspy oraz odkrywania piękna Sycylii. Na pewno warto dać się porwać przygodzie i wyruszyć zagranicę, by rozwijać się w swoich pasjach i zainteresowaniach. Polecam wszystkim udział w programie Erasmus+, prócz doświadczenia, można poznać wielu wartościowych ludzi i poszerzyć swoje horyzonty.

Aleksandra Szuba, Absolwentka WHiDK IH UPJPII - PRAKTYKI


Universitat Abat Oliba CEU, Barcelon!

Erasmus jedna z największych przygód mojego życia!
Wyjeżdżając na Erasmusa miałam wiele obaw oraz wątpliwości, jednak po pierwszym tygodniu wszystkie obawy zniknęły. Wyjazd na Erasmusa to niewątpliwie wielka szansa, żałuje że nie zdecydowałam się na skorzystanie z niej dużo wcześniej. Jako miejsce mojego pobytu wybrałam Barcelonę, dziś bez przeszkód mogę powiedzieć, że kocham to miasto. Zarówno czas spędzony na uczelni jak i poza nią był niesamowity. Poznałam wiele wspaniałych ludzi, z którymi z pewnością będę utrzymywać kontakt, zwiedziłam wiele pięknych miejsc w całej Hiszpanii, podszkoliłam swój język obcy oraz bardzo wiele się nauczyłam. Przede wszystkim nauczyłam się samodzielności, przełamywania własnych barier oraz wiary w samą siebie. Dla wszystkich którzy zastanawiają się czy warto odpowiedź jest tylko jedna: zdecydowanie TAK! Podsumowując Erasmus to możliwość przeżycia niesamowitych chwil, otworzenie się na ludzi, podszkolenie języka, doświadczenie nowych kultur, poznanie systemu szkolenia nieco innego niż w Polsce, możliwość podróżowania i zobaczenia miejsc, których widok zapiera dech w piersiach oraz oczywiście poznanie samego siebie i dojście do wniosku że możesz wszystko. Nie ma co się zastanawiać warto aplikować już teraz!

Klaudia Wermińska, WNS IDiKS UPJPII - STUDIA


Once Erasmus, always Erasmus !

-http://blogerasmus.pl/2017/11/16/praktyki-erasmus-rimini-wlochy/

- I rozmowa w Radiowej Czwórce: https://www.polskieradio.pl/10/4339/Artykul/2163720,Studia-we-Wloszech-sa-platne-a-obrona-tytulu-jest-wielkim-swietem 


Karolina Walczowska, WNS IDiKS UPJPII _STUDIA i PRAKTYKI


Erasmus+ Catholic University of Portugal - Przygoda życia!

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak to jest spędzać pięć miesięcy w jednym najpiękniejszych miejsc? Dzielić mieszkanie z Niemką, Włochem i dwiema osobami z Brazylii? To wspaniałe i niezapomniane doświadczenie, które możesz przeżyć dzięki programowi Erasmus+. Będąc koordynatorem Erasmus + na UPJPII, zadałam sobie pytanie. Dlaczego ja miałabym nie wyjechać i spędzić trochę czasu poza krajem? Sprawdzić swoją zaradność i komunikatywność. Dlatego też powiedziałam sobie: Okay Jola. Czas na Ciebie. Zaaplikowałam, kupiłam bilet, i oto jestem razem z Weroniką w przepięknej Lizbonie. Tutaj nie ma czasu na nudę. Codziennie nowe doświadczenia, nowi ludzie i nowe przygody, które sprawiają, że "banan" nie znika z twarzy. Początki jak to początki bywają różne, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. A przede wszystkim wzmacniali nas obcy ludzie. Widząc nas z wielką mapą w ręce, pytali dokąd chcemy iść i polecali najlepsze miejsca w Lizbonie. Zapisałyśmy się do organizacji studenckiej Erasmus Life Lisboa. Dzięki temu uczestniczymy w rożnorakich eventach. Przez maraton taneczny, wspinaczkę na ściance, imprezę na łodzi, po wycieczkę karnawałową, czy obiady na punkcie widokowym przy zachodziesłońca. Podczas Świąt Wielkanocnych miałyśmy dwutygodniową przerwę. Dwa tygodnie to bardzo dużo czasu, nie mogłyśmy go spędzić bezczynnie. Spakowałyśmy plecaki, wzięłyśmy karton i marker i ruszyłyśmy na południe Portugali, zwane Algarve. To była pierwsza podróż autostopem w moim życiu. Nie miałyśmy konkretnego planu, tylko kilka must see place i to tyle. Gdy auto się zatrzymywało, pytałyśmy dokąd jedziecie, tu i tu, bez zawahania odpowiadałyśmy, to właśnie tam gdzie i my chcemy się dostać. Oczywiście jak na studentki przystało, nie korzystałyśmy z hoteli, tylko z couchsurfingu. Dzięki niemu poznałyśmy wielu ciekawych ludzi. Zaczynając od Polki, który wróciła z podróży po Indiach, a kończąc na wyluzowanym Angolańczyku, który urządził swoje mieszkanie tylko i wyłącznie z rzeczy znalezionych i wyrzuconych przez innych. Co było wielkim zaskoczeniem był on fanem Ryszarda Kapuścińskiego. I tak spędziłyśmy 9 dni, podrózując, jedząc chleb z masłem i solą, odwiedzając plaże każdego dnia, a nawet nie obyło się bez spędzenia nocy na ławce na stacji kolejowej. Decyzja o przyjeździe tutaj, była najlepszą jaką podjęłam w swoim życiu. Erasmus to nie tylko imprezy to przede wszystkim zwariowane przygody, ale najważniejsza w tym wszystkim jest przyjaźń z osobami z początku kompletnie obcymi. Dzięki pobytowi tutaj poznałam wspaniałych ludzi, którzy są mi bardzo bliscy. Na których mogę liczyć o każdej porze dnia i nocy. Którzy sprawiają, że nie chce się wracać do Polski, bo czuję się tu bardzo swojsko. I ogromna część ciebie zostanie tutaj. Jedynym rozwiązaniem jest czerpanie radości z każdego dnia, z każdej chwili, by po powrocie do kraju, móc płakać (nie tylko z tęsknoty) ale i z radości, że spotkało się tak wyjątkowe osoby.

Jolanta Nieścior oraz Weronik Kacwin - Absolwent WNS IDiKS UPJPII - STUDIA i PRAKTYKI



Erasmus+ Sistema Turismo, Internship in Malaga (Tribeka), Hiszpania.
r.a. 2016/2017

ERASMUS+ W RYTMIE SALSY

Słońce, palmy, piasek, morze, szum fal, salsa, bachata, flamenco… Te słowa przychodzą mi do głowy, gdy myślę o pobycie w Maladze na praktykach z programu Erasmus+. Dwa miesiące w Andaluzji – czy można chcieć czegoś więcej? Kilka lat starań o wyjazd nie poszło na marne. Choć było to też duże wyzwanie. Pierwszy raz zupełnie sama za granicę, do miejsca, gdzie nikogo nie znam. Czy dam radę? Czy nikt mnie nie oszuka w sprawie wynajęcia mieszkania? Czy wystarczy mi pieniędzy? Czy nie będę miała problemów z komunikowaniem się? Te i mnóstwo innych pytań towarzyszyły mi przed wyjazde. Pobyt w Maladze był przede wszystkim konfrontacją z samą sobą, ze swoimi słabościami i barierami. Moje miejsce praktyk, biuro Tribeka Training Lab S.L.U., dało mi bardzo dużo możliwości i pola do działania, co podbudowało moją pewność siebie oraz wiarę we własne możliwości. Między innymi pomagałam przy spotkaniach z grupami, dokumentacji, zarządzaniu fanpage’em na Facebooku, robiłam krótkie filmy, tłumaczyłam, chodziłam na spotkania do firm. Mieszkając w Hiszpanii przez 2 miesiące poznałam ten kraj w sposób, w jaki nie poznałabym go jako zwykła turystka. Było to zupełnie nowe doświadczenie, które pozwoliło mi poznać hiszpańską kulturę, ludzi, nauczyć się języka – po dwóch miesiącach tam, mówię lepiej po hiszpańsku niż po dwóch latach nauki języka na uczelni. Nie sposób nie wspomnieć, że oprócz nauki języka była też…nauka salsy. Mieszkając w Maladze nie sposób wręcz nie spróbować swoich sił w tym tańcu! Najbardziej jednak ze wszystkiego zachwycili mnie ludzie z ich pozytywnym podejściem do życia i życzliwością okazywaną na każdym kroku. Wyjazd na praktyki czy studia z programu Erasmus+ to nie tylko nauka nowych rzeczy, nabywanie umiejętności - to także przygoda życia! Przy okazji wyjazdu spełniłam też jedno ze swoich marzeń – pojechałam na Gibraltar, żeby zobaczyć wymarzoną Afrykę, choćby z daleka. Na liście odwiedzonych miejsc znalazły się też Granada, Sevilla oraz Nerja.  To, czego się nauczyłam to przede wszystkim życie w teraźniejszości. Niemyślenie o dniu następnym, nie zamartwianie się przyszłością. Bo to, co najważniejsze w życiu to właśnie ŻYCIE, przeżywanie każdej z 86 400 sekund naszego dnia!
Aleksandra Siurnicka, absolwentka Wydziału Teologicznego UPJPII, Turystyka Religijna
Staż odbyła: Sistema Turismo, Internship in Malaga (Tribeka), Hiszpania.


PRAKTYKI W RAMCH PROGRAMU ERASMUS+, RZYM, 2015/2016


Kieunek Włochy, Praktyki w ramach programu Erasmus+ 2015/2016 w Sistema Turismo w Rimini

Wyjazd na praktyki był jedną z najbardziej spontanicznych rzeczy, które w życiu zrobiłam. Decyzję podjęłam szybko, sama organizacja nie trwała długo, a tak , przeżyłam niesamowitą włoską przygodę. Praktyka języków, obycie, nowe kontakty, wspaniałe znajomości, niespodziewane wydarzenia, i jeszcze raz pizza! Włochy to wymarzony kraj na wakacje, ale nie tylko. Rozpieszcza pięknymi widokami, jedzeniem i otwartością. Ale najważniejsze- nie spodziewałam się, że aż tyle się nauczę podczas praktyk. Kilkakrotnie wypuszczona na głęboką wodę szybko się odnalazłam, poznałam lepiej samą siebie. Te dwa miesiące pozwoliły mi lepiej poznać samą siebie. Bardzo chętnie wróciłabym do tego biura. Program Erasmus+ to wspaniała okazja do poznania czym na prawdę jest studiowanie. 

Karolina Walczowska, Wydział Nauk Społecznych, Dziennikarstwo i Komunikacja Spoełczna UPJPII

https://www.youtube.com/watch?v=naZMaqYDNaQ 


Kierunek Hiszpania, Praktyki w ramach programu Erasmus+ 2015/2016

Praktyki Eramsus w Hiszpanii, r.a. 2015-2016

Wyjazd na praktyki byl swietnym doswiadczeniem! Przede wszystkim ze wzgledu na same praktyki: to, czego sie nauczylam, czego dowiedzialam, czego moglam sprobowac. Ale rowniez cala otoczka, czyli jezyk, ludzie, miejsce - to tez bylo wartosciowe. No i jedna z najlepszych rzeczy: odkrylam, ze przejscie od etapu studiow do pracy wcale nie musi byc czyms dramatycznym, z checia moglabym rozpoczac prace w placowce Caritasu, gdzie mialam praktyki.

Agnieszka Kusta,
Wydzial Nauka Społecznych, Instytut Nauk o Rodzinie UPJPII


Kierunek Walencja, kierunek praca

 

Z promieniami słońca na twarzy zaczynam swój dzień. Wchodząc do biura mam przed sobą hiszpański napis "Wiedza jest córką doświadczenia" ­cytat Leonardo da Vinci. Witając się  ze wszystkimi wymieniamy drobne uwagii na temat nadchodzącego tygodnia. Mimo, że każdy z nas jest z innego europejskiego kraju, porozumiewamy sie po hiszpańsku. Hola Odkąd tylko pamiętam moim marzeniem było zamieszkać w Hiszpanii i nauczyć się języka hiszpańskiego. Doskonale wiedzą o tym moja rodzina i znajomi, którzy widzieli jak bardzo zdeterminowana byłam, by spełnić swoje marzenia i udowodnić, że mylą się ci, którzy powtarzali "nie znajdziesz tam pracy"...i to jak się mylili! Do Walencji wyjechałam juz jako absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Był to mój drugi wyjazd w ramach programu Erasmus, pierwszym był semestr studiów na irlandzkim uniwersytecie w Limerick. Doświadczenie studiów za granicą pomogło mi otworzyć sie na nowe wyzwania, kultury i doświadczenia. Mówiąc krótko: po prostu musiałam spróbować i tym razem! Firmę Esmovia znalazłam w bazie danych Erasmusa, skupiając się tylko na miejscach pracy w Hiszpanii. Byłam pewna, że chcę wyjechać właśnie tam, mając już pozwalające mi na to zaplecze językowe. Opinie o firmie były bardzo pozytywne, zdecydowałam więc, że wyślę tam swoje CV. Nie była to jedyna firma do której wysłałam swoje dokumenty, jednak to właśnie od nich dostałam pierwszą odpowiedź i to właśnie oni przekonali mnie do siebie profesjonalnym podejściem. Firma składa się z międzynarodowego team'u, pracuję z osobami z Hiszpanii, Włoch, Litwy, Rumunii i Polski. Językiem biura jest hiszpański, także od samego początku byłam zobligowana mówić tylko w tym języku, nawet z koleżanką z Polski, co było i ciagle jest bardzo zabawne dla naszych Esmovia zajmuje się pracą w zakresie projektów europejskich, takich jak m.in Erasmus. Ja pracuję jako jedna z koordynatorek grup, które przyjeżdżają na praktyki do Walencji. Grupy także są międzynarodowe, dlatego ogromnym wyzwaniem jest praca z tak zróżnicowanym kulturowo środowiskiem. Jednak projekty europejskie to nie tylko grupy przyjeżdżające na praktyki. Erasmus Plus obecnie oferuje także wizyty profesjonalne, które także miałam okazję koordynować. Bardzo miło wspominam grupę muzyków z Łotwy, z którymi odwiedziliśmy miejsca w Walencji zwiazane z muzyką, takie jak: Palau de la Musica, Szkoła Yamaha, Berklee College itp. Warto wspomnieć, że np. Berklee College jest amerykańską wyższą uczelnią muzyczną założoną wywodzącą się z Bostonu. Swój pierwszy miedzynarodowy kampus szkoła posiada właśnie w Walencji, oferując kształcenie w zakresie m.in. produkcji muzycznej, muzyki filmowej czy nowoczesnych technologii muzycznych w zakresie gier wideo. Wspominam o tym dlatego, by podkreślić, że praca w Esmovii, to nie tylko siedzenie za biurkiem i przygotowywanie dokumentów. Wbrew temu co zapewne przychodzi na myśl czytając ten tekst, język nie był największym wyzwaniem w nowej pracy. Wielu trudności dostarczyła mi nieznajomość miasta, która potrzebna była w chwilach, gdy musiałam odwiedzać współpracujące z nami firmy wraz z grupami uczestników. Po półprocznym pobycie w Walencji wiele się nauczyłam także i w tej kwestii. Nie obyło się bez wzlotów i upadków, z naciskiem na to drugie. Jednak nawet w chwilach największych wątpliwości powtarzałam sobie, że tak jak inni ­ ja też mam prawo robić błędy, mam prawo mylić się, bo przecież jestem w Walencji po to, żeby się uczyć! Poznałam wielu wspaniałych ludzi, przeżyłam cudowne chwile i absolutnie nie żałuję tego wyjazdu. Po 4 miesiacach praktyk moi szefowie podczas rozmowy ze mną zaproponowali mi pracę w firmie i to była największa nagroda za cały trud i starania. Myślę, że do końca życia pamiętać będę słowa, które powiedziała wtedy Maria, moja szefowa: " ­Powiem ci to, co przed laty usłyszałam w swojej pierwszej pracy. Musisz starać sie jak wszyscy, ale musisz też sprawić byśmy po paru miesiacach pracy z tobą stwierdzili, że jesteś w tej firmie niezbędna, że tej pracy tak dobrze jak ty, nie wykona nikt inny."

Justyna Pierzchała
Absolwentaka kieruneku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna UPJPII


Absolwentka Justyna Tomaszewska, WNS DiKS

Relacja z wyjazdu w postaci bloga Zapraszamy do zapozania się z treścią bloga! Kolejna ciekawa relacja naszej studentki, która w okresie 2014/2015 przebywała na studiach na Uniwersytecie Maltańskim na Malcie w ramach programu Erasmus+, zapraszamy do lektury!

Fot. Marzena Wójcicka

Fot. Marzena Wójcicka

Fot. Marzena Wójcicka
 


Kierunek Francja, Praktyki w ramach programu Erasmus+ 2015/2016

Kolejna relacja z wyjazdu w ramach programu Erasmus+Instytut Catololique de Paris, Francja

Erasmus w Paryżu

Każde studia zagranicą wiążą się z wyruszeniem w nieznane do obcego kraju, innej kultury i języka. Nie inaczej było w tym przypadku. Paryż zwany miastem świateł, zasługuje też na miano miasta wielu kultur. Na ulicy mogłam dostrzec ludzi, pochodzących z niemalże każdego zakątku kuli ziemskiej, a przez to również doświadczyć tego, że część z nas łączy ta sama religia, studia czy poglądy.  Na uczelni, gdzie studiowałam mogłam poznać nie tylko europejskich studentów, ale również studentów z Azji czy obu Ameryk. Co niewątpliwie dało mi możliwość poznania zwyczajów mieszkańców Dalekiego Wschodu jak również Amerykanów. Było to na prawdę ciekawe doświadczenie i doskonała okazja do zawiązania przyjaźni. Dużym atutem studiowania w Paryżu jest to, że niemalże wszystkie muzea są darmowe dla studentów do 26 roku życia, dzięki temu mogłam wielokrotnie, bez ograniczeń zapoznać się ze zbiorami ogromnego Luwru czy innych placówek muzealnych co dla studenta historii sztuki jest niezwykle ubogacające. Mogłam skonfrontować wiedzę z podręczników z rzeczywistością, co dało mi na prawdę dużo. Zaletą wyjazdu na stypendium jest również to, że można w bardzo szybkim tempie nauczyć się języka obcego i myślę, że żaden kurs językowy nie wzbudzi nas takiej podatności na naukę języka obcego, jak wyjazd na stypendium.

Wszystkim studentom, którzy marzą o wyprawie gdzieś daleko, chcą poszerzyć swoje umiejętności i tym samym odbyć ciekawą przygodę polecam wyjazd na Erasmusa. Na pewno nie stracisz, a możesz tylko zyskać.

Aleksandra Szuba, Studentka
Historii Sztuki na WHiDK UPJPII

 


Kierunek Portugalia, Praktyki w ramach programu Erasmus+ 2015/2016

Erasmus w Lizbonie, czyli nie będzie cappucino. Nikogo chyba przekonywać nie trzeba, że wyjazd na Eresmusa to świetny pomysł. Kilka miesięcy na poznanie innego kraju, może języka, kultury, samego siebie. Erasmus (portugalska wersja brzmieniowa – Eraszmusz) w Lizbonie to wisienka na torcie moich studiów, więc polecam bardzo, a teraz garść konkretów. W Lizbonie zapomnij o pojęciach „punktualność”, czy „pośpiech”, jedyne co robi się tam szybko to pije espresso, ale za to w ilości 3-4 na dzień. Pojawianie się o wyznaczonej godzinie na zajęciach czy spotkaniu jest dowodem na to, jak bardzo nie-portugalski jeszcze jesteś. 15 min przy wykładach to standard, a 20-30 min przy spotkaniu ze znajomymi to oczywistość. W tym pięknym mieście możesz też skreślić ze swojej listy zrzucenie zbędnych kilogramów (utrzymanie stałej wagi graniczy z cudem), obiady o 21/22 czy słodycze bazujące na cukrze, jajkach i mące nie bardzo temu służą. Ludzie są przyjaźni, uśmiechnięci i ciemnoocy, panowie umieją tańczyć, a panie rekompensują sobie swój niski wzrost przerażająco wysokim i dziwacznym obuwiem. Dużo się dzieje i późno chodzi spać. A Lizbona jest po prostu piękna.

P.S. Portugalczycy piją hektolitry kawy, ale trudno jest znaleźć miejsce, gdzie serwują cappucino.
Monika Bojarska Dziennikarstwo i komunikacja społeczna, UPJPII.


Kierunek Włochy, Praktyki w ramach programu Erasmus+ 2015/2016
Rzym- Wyjazd na praktyki w ramch programu Erasmus+

 


Izabela Tomala,
studentka I SUM na Wydziale Filozoficznym UPJP2 w Krakowie 



Kierunek Hiszpania, Praktyki w ramach programu Erasmus+ 2015-2016

Praktyki odbywalam w nadmorskiej miejscowosci A Coruña, w hiszpanskim regionie Galicja, w lokalnym dzienniku La Opinión A Coruña (www.laopinioncoruna.es). W czasie dwumiesiecznej praktyki pracowalam w dziale strona internetowa. Zajmowalam sie pisaniem polsko-hiszpanskiego bloga De Galicja a Galicia (www.laopinioncoruna.es/blogs/de-galicja-a-galicia/) na temat biezacych wydarzen z zycia lokalnej spolecznosci, oraz tego co moze wydac sie interesujace dla Polki przebywajacej w Hiszpanii. Niektore z moich postow mialy ponad tysiac wyswietlen i pojawialy sie na pierwszej pozycji w wyszukiwarce Google. Oprocz tego zajmowalam sie tworzeniem multimedialnych zawartosci (wideo, zdjecia, sondy), ktore zamieszczane byly na stronie internetowej, oraz promowaniem bloga w mediach spolecznosciowych. Dzieki praktyce mialam okaze zobaczyc jak pracuje sie w zaganicznej gazecie, poznalam wiele osob i polepszylam moja znajomosc jezyka hiszpanskiego. Bylo to dla mnie cenne doswiadczenie, dzieki ktoremu mialam rowniez okazje poznania regionu i uczestniczenia w wydarzeniach z zycia lokalnej spolecznosci. Praca w La Opiníon poszerzyla moje hostyzonty i wzbudzila zainteresowanie hiszpanska prasa. 


 
Reanta Baran
Studentak Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UPJPII